2017/05/21

Textual description of firstImageUrl

czy koty są zagrożeniem dla dziecka?

Wiele razy widziałem dyskusje w Internecie, na temat obecności kotów i zagrożeń związanych z posiadaniem ich. Tu jest moja odpowiedź.



































Czyt połączenie na linii dziecko - kot, może być udane?
odpowiadam: TAK!

Pozdrawiam

14 komentarzy:

  1. Świetne zdjęcia, w pełni podzielam Twoje zdanie o relacjach dziecko - kot. Brednie rozhisteryzowanych mamusiek trzeba włożyć między bajki. Życzę więcej potomstwa ... i kotów ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. No proszę jaka szczęśliwa rodzinka w komplecie:) myślę że dzieci lepiej sie wychowują gdy w domu są zwierzaki jednak taka sytuacja wymaga mądrości ze strony rodziców

    OdpowiedzUsuń
  3. też mamy kota ale podwórkowego. Synek najmniejszy ma alergię ale jeszce nigdy nie miał żadnej reakcji na kota czasami pozwalam kotu wejśc do domu :D to prawda dzieci kochają kotki ja w domu za to od niedawna mam papużki nierozłączki :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie mogę, jakie zdjęcia. Rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale fajne macie te kociambry! :) Ja mimo wszystko głosowałabym za obecnością w domu psa, no ale ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mysle ze kazde polaczenie jest dobre. Dzieci piekne sie ucza zwierząt i zachowań, czytania ich.

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajne fotki! A nie boi się odkurzacza? Mój kot zwiewa gdzie pieprz rośnie! Ale on panikarz, bał się nawet gradobicia!

    OdpowiedzUsuń
  8. Mój kot jest najbardziej przyjacielskim stworzeniem na świecie.... i najcierpliwszym. Dzieciaki ciągają go za ogon, przytulają, dotykają, przenoszą, przesuwają, a on to wszystko dzielnie znosi ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. O rany, ja chce kotka, albo dwa! Piękna relacja fotograficzna:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Odkurzaczem po kocie? Dobre :) Ależ Wam się trafiły cierpliwe egzemplarze :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Może być, choć każdy kot jest inny :) Za nim adoptowałam swojego był u innej rodziny 3 tygodnie, niestety nie przyjął się ze względu ma małe dziecko. Niestety mój Rysiek się ich boi i gdy przyjdzie ktoś w odwiedziny z maluchem chowa się pod kanapę i nie wychodzi. Być może ma jakieś złe doświadczenia, co nie zmienia faktu, że są koty takie jak Twoje, że zaprzyjaźniają się z dzieciakami od razu :D

    OdpowiedzUsuń
  12. "Czy połączenie na linii dziecko - kot, może być udane?
    odpowiadam: TAK!"

    A zapytałeś kota o zdanie? :))

    OdpowiedzUsuń
  13. Super kociaki ;) Ja również uważam że jest to dobre połączenie ;) Jednak obecnie mam psa, który na widok kota dostaje szału, więc to nie jest dobre połączenie ;)

    OdpowiedzUsuń